Warszawa – Łomna (25 marca)

Kilka godzin na Wiśle, żeby zimny wiatr wywiał durne myśli z głowy.

W spektrum nadrzecznych barw wciąż niewiele zieleni, ale donośny śpiew ptaków zwiastuje rychłą metamorfozę…

Dodaj komentarz

Odkryj więcej z Notatki znad rzeki

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej