Szybki wypad do domu (przed podróżą do Lublina, a potem do Wielkopolski), żeby udokumentować wiślane „locus delicti”. Jak już zapewne wiecie, Rzeka u nas w ostatnich dniach dwukrotnie pobiła rekord niskiego poziomu. Poniżej możecie na własne oczy zobaczyć, jak bardzo odsłonięte jest jej koryto mniej więcej na wysokości żerańskiej elektrociepłowni.
Gdy paradowałem po okolicy, pobliski wodowskaz pokazywał najpierw 103, a ostatecznie 102 cm. Na płyciznach – żaby i duże stada małych rybek. Czaple, mewy i rybitwy będą miały używanie…

















